Gdzie znajdę przystępnie podane, różnorodne informacje prawne?

Centrum prasowe DZP.

Zamówienia in-house - brakuje definicji a interpretacje są różne

27.03.2017

Autorzy:
Dr Wojciech Hartung

Od opublikowania w Dzienniku Ustaw przepisów wprowadzających tzw. zamówienia in-house upłynęło już dziewięć miesięcy. Czy w tym czasie udało się wypracować jednolitą interpretację tych istotnych np. dla gmin przepisów?

Taka trwała wykładnia z pewnością byłaby korzystna zarówno dla zamawiających, wykonawców i wszystkich podmiotów, które chciałyby weryfikować zgodność z prawem postępowań o udzielenie zamówienia wewnętrznego. Niestety, mamy do czynienia z sytuacją odwrotną. Liczba pytań i wątpliwości nie maleje, tylko rośnie.

Chyba największe problemy wynikają z konieczności interpretacji pojęć, którymi ustawa się posługuje, a które nie zostały w polskim prawie dostatecznie precyzyjnie zdefiniowane?

To prawda. Najwięcej kłopotów interpretacyjnych rodzą dwa z nich: pierwszym jest „reorganizacja działalności", a drugim „wiarygodne prognozy handlowe". A to dlatego, że jak wynika z przepisów, przeprowadzenie takiej „reorganizacji" pozwala na udzielenie zamówienia in-house podmiotowi, który nie spełnia kryterium wymagającego, aby 90 proc. jego działalności polegało na wykonywaniu zadań powierzonych mu przez zamawiającego, który chce temu wykonawcy udzielić zamówienia wewnętrznego.

Pełną treść wywiadu Pawła Majewskiego z Wojciechem Hartungiem znajdą Państwo na stronie http://www.rp.pl/Zamowienia-publiczne/303279950-Zamowienia-in-house---brakuje-definicji-a-interpretacje-sa-rozne.html#ap-1

Źródło: Rzeczpospolita, 27 marca 2017