Gdzie znajdę przystępnie podane, różnorodne informacje prawne?

Centrum prasowe DZP.

Wywiad RzP: Jak być nowoczesnym procesualistą

12.10.2016

Autorzy:
Józef Palinka
Paweł Lewandowski
Paweł Paradowski

W sądzie cenną umiejętnością prawnika jest dar skrótu, pozwalający lapidarnie i przekonująco przedstawić skomplikowaną sprawę – twierdzą partnerzy w kancelarii DZP: Paweł Lewandowski, Józef Palinka i Paweł Paradowski w rozmowie z Pawłem Rochowiczem.

Rz: Na czym oprócz prawa procesowego powinien się znać prawnik prowadzący spory sądowe?
Józef Palinka: Dziś dla prawnika-procesualisty nie jest wyzwaniem sama znajomość prawa materialnego czy procesowego, nawet jeśli jest skomplikowane. Wyzwaniem jest materia, z którą się idzie do sądu. Jeśli prowadzimy spór dotyczący prawa farmaceutycznego, spraw budowlanych czy handlu opcjami, to trzeba mieć świadomość ogromu wiedzy specjalistycznej, jakiej
wymagają. Prawnik musi się tego przynajmniej częściowo nauczyć. Pewnie nie stanie sięwybitnym specjalistą z tych dziedzin, ale chodzi o to, by umiał przedstawić sądowi istotę sprawy.

Paweł Lewandowski: Prawnik procesowy jest swoistym tłumaczem. Z jednej strony jest klient,który czasami przychodzi do sądu i próbuje przedstawić świat swojego biznesu, który rządzi się swoimi regułami i używa specyficznego języka. Druga strona to sędzia, któremu ten świat nie jest tak znany.

Paweł Paradowski: W sprawach bardziej skomplikowanych jednemu prawnikowi czasem trudno ogarnąć całość zagadnienia. Wtedy do sądu przychodzi dwóch i więcej pełnomocników. Nie bardzo jednak sprawdza się w naszych realiach model anglosaski, w którym jeden prawnik przygotowuje sprawę merytorycznie w zaciszu kancelarii, a drugi walczy w sądzie. Widzimy, że niektórzy konkurenci próbują to robić, ale rezultaty są słabe. Można pomyśleć o podobnym podziale: poza sądem ekspert dostarcza wiedzy merytorycznej o sprawie, a w sądzie walczy adwokat biegły w procedurach sądowych i elokwentny. Nasze doświadczenia są jednak takie, że bez gruntownego przestudiowania meritum sprawy sama „sądowa" erudycja nie pomoże.

Całość artykułu dostępna w załączonym pliku PDF.

Źródło: Rzeczpospolita, 12 października 2016