Gdzie znajdę przystępnie podane, różnorodne informacje prawne?

Centrum prasowe DZP.

Przychodzi przedstawiciel... na wizytę promocyjną i niepromocyjną do lekarza…

09.10.2013

Autorzy:
Tomasz Kaczyński
Dr Anna Partyka-Opiela

W poprzednim artykule prawników naszej kancelarii „Przychodzi CBA do lekarza” poruszyliśmy temat relacji przedstawiciel-lekarz, natomiast w niniejszym artykule chcielibyśmy obalić kolejne mity i przedstawić różnice pomiędzy narzędziami pracy przedstawiciela o charakterze promocyjnym i niepromocyjnym.

ŹRÓDŁO PROBLEMÓW…
Zacznijmy od początku, czyli od rynku regulowanego, tj. takiego, którego funkcjonowanie jest obwarowane licznymi ograniczeniami przez państwo, w tym w zakresie reklamy. Przedsiębiorcy farmaceutyczni zostali z jednej strony ograniczeni w prowadzeniu działalności marketingowej, poprzez wyznaczenie im ścisłych ram, w których mogą stosować limitowane narzędzia marketingowe –z drugiej strony - etyczna strona tego biznesu zobowiązuje ich do prowadzenia działań, które będą zmierzały do zwiększenia poziomu edukacji środowiska medycznego i pacjentów, a tym samym przyczynią się do rozszerzenia świadomości co do zagrożeń zdrowia oraz profilaktyki. I tutaj pojawia się pierwszy problem – jak pogodzić, a jednocześnie oddzielić działania o charakterze typowo marketingowym, a więc mające w efekcie końcowym przynieść wzrost przychodu (patrz: sprzedaży) z działaniami, których celem jest wzrost świadomości pacjenta (edukacja) co do sposobu leczenia danego schorzenia, zapobiegania
mu czy też profilaktyki? Problem jest tym większy, że wymienione powyżej działania, zarówno te o charakterze promocyjnym,
jak i niepromocyjnym, są de facto wykonywane lub koordynowane przez te same osoby – przedstawicieli medycznych.

Źródło: Pharmaceutical Representative Polska, 10-11/2013

Całość artykułu dostępna w załączonym pliku PDF